Profilaktyka psychogeriatryczna

Profilaktyka

Written by:

Dziedzina ta jest jeszcze na całym świecie w powijakach, u nas również. Nie wypracowano jeszcze naukowych metod psychoprofilaktyki gerontologicznej, chociaż uzyskano już pewne nie sprawdzone jeszcze klinicznie osiągnięcia empiryczne. Aby ze sfery marzeń i propagandy zejść na płaszczyznę bardziej planowanego postępowania, poświęcono jeden z głównych referatów XXVI Zjazdu Naukowego Psychiatrów Polskich w Szczecinie dnia 16 maja 1959 r. zaburzeniom psychicznym okresu starzenia się. Przypadł mi zaszczyt opracowania tego referatu. Jego wnioski końcowe stały się uchwałami Zjazdu, uchwały te domagały się:

1. Utworzenia Centralnego Instytutu Psychogeriatrii z następującymi działami pracy: Klinika Gerontopsychiatryczna, Dział Socjogerontologii o zadaniach lekarsko-społecznych, Dział Lecznictwa Otwartego w zakresie gerontopsychiatrii.

2. Powołania, gdyby powyższe nie było możliwe, Ośrodka Psychogeriatrii w ramach Instytutu Psychoneurologicznego.

3. Zainteresowania tematyką psychogerontologiczną Komisji Higieny Psychicznej Polskiej Akademii Nauk.

4. Stworzenia oddziałów psychogeriatrycznych w ramach klinik psychiatrycznych.

5. Zorganizowania poradnictwa psychogeriatrycznego w ramach poradni zdrowia psychicznego i na poziomie konsultatywnym przychodni specjalistycznych szpitali klinicznych.

6. Szkolenia specjalistów psychogeriatrów.

Postulaty te nie mogły być oczywiście jeszcze urzeczywistnione. Niemniej zainteresowanie problematyką psychogeriatryczną wzrasta zarówno wśród lekarzy, jak i wśród publiczności. Jeszcze większe znaczenie ma jednak fakt, że zagadnienia profilaktyki gerontologicznej i socjogerontologii wybijają się dzisiaj na czoło państwowych problemów ekonomiczno-społecznych. Liczba starców narasta. Powstaje dylemat, czy przenosić ich na emeryturę masowo i wcześnie, czy też usprawniać ich w ich zdolności do pracy. W pierwszym przypadku stają się oni ciężarem społecznym, tym większym, im doskonalsze są profilaktyczne sposoby przedłużania starym ludziom życia. W drugim przypadku narastająca liczba starców zdolnych do pracy stanowi konkurencję dla młodych.
Sami zainteresowani starcy mogą się różnie zapatrywać na granice wieku prekluzyjnego, dającą im prawo do zaopatrzenia emerytalnego. Jeżeli źle pomyślane ustawodawstwo wychowało ich na łowców rent, będą oni z utęsknieniem wyczekiwali chwili, gdy dzięki wysłudze lat uzyskają prawo do renty starczej. Wielu z nich za pomocą nerwic roszczeniowych, agrawacji, mechanizmów histerycznych lub za pomocą świadomej, oszukańczej symulacji będzie dążyło do przyśpieszenia tej upragnionej chwili, gdy zostaną uznani za inwalidów, za niedołęgów, za kaleki. My psychiatrzy wiemy znacznie lepiej od wszystkich innych kolegów, jak potężnym czynnikiem jest żądza renty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.